Obudziłam się nad ranem
Nie wiedziałam ci sie dokłądnie dzieje
Ale wiedziałam jedno.
Ostatniej nocy pomógł mi Sasuke
Może nie byłam na początku dla mniego za miła
I to się nie zmieni tak szybko
Ale co poradzić mam zryty charakter.
Kiedy po męczących się 30 minutach , żeby wstać doczłapałam się do łazienki.
W samych majtkach i staniku weszłam tam.
I doznałam nie lada szoku.
Sasuke mnie nie widział ale ja widziałam doskonale jak zabawia się z jakąś blond dziwką w naszej wannie.
Przyjżałam się tej blondynce.
Już wiedziałam kto to był ale ja się nie będe odzywać
Wyszłam trzaskając drzwiami
Pora śniadania była teraz siedziałam z moim barkiem i jadłam śniadanie.
Wogóle nie umiałam ręki podnieść
Ale co się dziwić był wybity w końcu.
Do sali zobaczyłam jak wchodzi Sasuke.
Kiedy na mnie spojrzał ja jedynie prychnęłam i dalej starałąm się jeść to wykfintne śniadanie
Wstałam od stołu i powoli ruszyłam do mojego „pokoju”
Godzina 20 a ja nawet nie raczyłam iść na obiad
Po co ?
Żeby się wkurwiać jak zobacze Sasuke
Takie świństwa odpierdala w naszej łazience?
Ludzie litości.
Ja prędzej wole pić i myć się w kaurzy niż tam
Brrrrr… ochyda
W końcu wybiła północ.
Sasuke już spał ale ja musiałam iść po trenować
Nawet z tym barkiem
Nie umiałam tak
Jestem nauczona do dziennego traningu
Nawet jak mam złamane coś
Musze się wyrzyć
Kiedy miałam już wychodzić z pokoju usłyszałam jakiś szmer na korytarzu.
Nie wróżyło to nic dobrego
Jest nocia.Misaki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz