środa, 11 stycznia 2017

Poprawczak 2



Siedziałam w pokoju.Czyściłam swoją ulubiona katanę którą schowałam , żeby mi jej nie zabrali.Kiedy ją do końca wyczyściłam to schowałam ją w bezpieczne miejsce po czym poszłam do łazienki , żeby się odświeżyć.Zaraz miało być śniadanie więc trzeba było wszystko zrobić na tip top.
Weszłam do łazienki , pozbywając się moich ubrać i naga weszłam pod prysznic.Kiedy poczułam ciepłą wodę na ciele wszystkie troski odeszły w nie pamięć.Namydliłam się po czym kiedy spłukałam całą pianę wyszłam z łazienki opatulona czarnym ręcznikiem…



Siedziałam na śniadaniu i pałaszowałam curry z ryżem.Popijałam to wszystko zimna kola.Wszyscy mi mówią , że będę gruba.Ale ja się tym nie przejmuje.Dopiłam do końca kole i wyszłam z jadalni.Udałam się do sali treningowej gdzie chciałam w spokoju poćwiczyć.Może byłam w poprawczaku , ale ćwiczyć gdzieś trzeba było.Weszłam jeszcze tylko do pokoju i przebrałam się w spodnie 3/4 i obcisła bokserkę czarną.Włosy spięłam w kucyk.Chociaż za dużo to ta gumka nie trzymała jak miałam krótkie włosy.



Siedziałam na sali około dobre już trzy godziny , a ja jeszcze nie miałam dość.Dzisiaj musiałam się wyżyć na co mnie denerwowało od zamknięcia tutaj.Przypomniałam sobie o tym jak ojciec mnie olał.Zadałam kilka ciosów z pół obrotu.Nie ręczył nawet mnie ratować.Kolejne ciosy ale tym razem z pięści.I o tym jak Karin mnie zdenerwowała.Kilka k0pnięć z wyskoku a na końcu uderzenie.Odwróciłam się do worka tyłem a on w tym czasie pęk i wysypał się z niego piasek.
-Szkoda myślałam , że będzie bardziej wytrzymały-powiedziałam do siebie.
Powoli wzięłam ręcznik i zawiesiłam sobie go na barkach.Rozwiązałam gumkę i wytarłam twarz w ręcznik.Nawet nie byłam zmęczona bo to nie była cała moja siła.
-Tutaj jesteś landryno-usłyszałam za sobą.Zobaczyła kontem oka , że to Karin.Zmarszczyłam gniewnie brwi.
-Coś chciałaś?-popatrzyłam na jej krzywą mordę.
-Owszem przyszłam dać ci nauczkę-powiedziała i się na mnie rzuciła.
Jest nocia.Misaki
Proszę mnie nie zabijać tak , tak wiem notka nudna ale starałam sie miałam dwa miesiące postoju ale powoli wracam do was =)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz